ADAPTACJA

Pierwsze dni w przedszkolu są bardzo emocjonalnym przeżyciem zarówno dla dziecka, jak i jego rodziców. Wiele dzieci po raz pierwszy na dłuższy czas rozstaje się ze swoimi rodzicami i po raz pierwszy spotyka się z większą grupą rówieśników. Pójście do przedszkola wiąże się również ze zmianą dotychczasowego trybu życia, zwłaszcza, gdy wcześniej dziecko nie chodziło do żłobka, czy też nie miało możliwości kontaktu z większą grupą dzieci. Nowe okoliczności, nowe otoczenie, rozłąka z mamą i tatą, budzą u maluchów duży niepokój i niepewność. Dziecko w tym czasie potrzebuje wielu pozytywnych doświadczeń i dużo czasu, by zaakceptować nową rzeczywistość i zaadoptować się do niej.

Dziecko powinno być przygotowywane stopniowo, nie róbmy wszystkiego na raz, rozciągnijmy ten proces w czasie, aby mogło oswoić się z myślą o tym, że pójdzie do przedszkola. Przedstawiamy Państwu sposoby jak ułatwić cały proces adaptacji.

Aby ułatwić dziecku wejście w nowe środowisko proponujemy:
Spacery w pobliżu przedszkola, pokazywanie gdzie do przedszkola będzie chodziło.
Czytanie opowiadań, których bohaterowie chodzą do przedszkola.
Rozmowy o przedszkolu ze znajomym dzieckiem, które lubi chodzić do przed­szkola.
Opowieści rodziców jak to było, gdy oni chodzili do przedszkola.
Uświadomienie dziecku zalet przedszkola – wielu nowych kolegów do zabawy, dużo zabawek, wychowawczyni, która zna ciekawe zabawy, wierszyki i pio­senki.
Poinformowanie dziecka, dlaczego będzie chodzić do przedszkola (np. bo mama musi iść do pracy i rodzice zdecydowali, że w przedszkolu dziecko bę­dzie miało najlepszą opiekę; niektóre dzieci przyjmują argument, że mama chodzi do pracy, tata chodzi do pracy i dziecko ma swoją pracę, czyli przed­szkole).
Zapoznanie z przedszkolem – oglądanie ogródka, sal, zabawek, krótki kontakt z przyszłą wychowawczynią i dziećmi, omówienie planu dnia i przedszkolnych zwyczajów.
Uczestniczenie w zajęciach adaptacyjnych razem z mamą.
Ćwiczenie z dzieckiem samoobsługi! Dużo łatwiej adaptują się dzieci samodzielne, niż te zależne od do­rosłych.

Pierwsze dni w przedszkolu.
Rodzic pozostawiając dziecko musi być przekonany, że nie stanie się jemu żadna krzywda, i dlatego nie powinien wykazywać zdenerwowania ani niepokoju. W przeciwnym wypadku dziecko nie rozumiejąc dlaczego mama jest zdenerwowana podejrzewa, że coś jemu grozi, a wtedy żadne argumenty nie będą skuteczne. Spokojne, zdecydowane rozstanie sprawia, że nawet bardzo rozpaczające dziecko szybko uspokaja się, oswaja i nawiązuje kontakt z rówieśnikami.
Dajmy dziecku do kieszonki nasze zdjęcie i ukochaną maskotkę w rękę.
Powiedzmy dziecku kiedy( po obiedzie, po podwieczorku, dzieci nie rozumieją pojęcia godziny) i kto po nie przyjdzie, zapewnijmy je o naszej miło­ści. I o tym, że nie zostaje tu do nocy, że na pewno mama go odbierze.
Przyjdźmy po dziecko punktualnie ( to bardzo ważne) i wręczmy mu mały prezent z okazji zosta­nia przedszkolakiem.
Chwalmy dziecko za jego dzielność i umiejętność radzenia sobie w każdej sytu­acji. Jeśli dziecko bardzo płakało, powiedzmy mu, że wszyscy ludzie de­nerwują się trochę i boją robiąc coś pierwszy raz, ale po kilku dniach czują się pewniej – tak będzie i z nim.

Pierwsze dni w przedszkolu wiążą się zwykle z zachwianiem poczucia bezpie­czeństwa. Dziecko boi się nie tylko tego co go spotka, ale przede wszystkim tego, że mama nie wróci. Dlatego dobrze jest przez pierwsze dni zabierać dziecko nieco wcześniej, jeśli to możliwe – po obiedzie, jeśli nie- zaraz po podwieczorku. Bardzo stresująca jest dla malucha sytuacja, gdy większość dzieci poszła już do domu, a on jeszcze nie.

Okres adaptacji przebiega różnie, jedno dziecko po tygodniu ma już najgorsze za sobą, inne swój trudny czas zaczyna dopiero po miesiącu (i to też jest normalne) – bo dopiero wtedy zrozumiało i w pełni odczuło, że pewien etap skończył się bezpowrot­nie, a ono wolałoby żeby było tak jak dawniej.
Czego rodzice robić nie powinni:
Straszyć dziecko przedszkolem (Pani w przedszkolu nauczy cię porządku!).
Zaglądać po pożegnaniu do sali, by sprawdzić czy dziecko się bawi. Jeśli na­sza pociecha to zauważy, resztę dnia spędzi przy drzwiach, bo skoro mama zajrzała raz, to może jeszcze raz zajrzy.
Dzwonić do przedszkola z pytaniem jak sobie radzi nasza pociecha. Zwykle jest tak, że rodzice niepokoją się dużo bardziej niż ich dzieci. Dziecko po 10 – 15 minutach rozgląda się wokoło i zaczyna bawić, za to mama bardzo zdenerwowana dzwoni kilkakrotnie do przedszkola, by się upewnić, jakie jest sa­mopoczucie jej dziecka. Każdy telefon to konieczność wyjścia z sali wycho­wawczyni, a więc dodatkowe zachwianie i tak już mocno nadszarpniętego po­czucia bezpieczeństwa.
Poddawać się! Jeśli rodzice wzruszeni łzami bądź zdenerwowani tupaniem swojej lato­rośli zdecydują się zostawić dziecko ,,jeszcze tylko dzisiaj” w domu, jest to sygnał dla dziecka, aby jeszcze bardziej demonstrować swoje niezadowolenie. Zwykle jest tak, że jedno ustępstwo rodzica sprawia, że wcze­śniej czy później dziecko postawi na swoim i zostanie w domu na dłużej.

Pamiętaj, że nawet jeśli dobrze przygotujesz dziecko, i tak Twój maluch ma prawo wyrażać sprzeciw i niezadowolenie – w końcu w jego życiu zaszła radykalna zmiana i potrzeba czasu, aby ją zaakceptował. Jeśli przetrwacie pierwszy miesiąc, dalej będzie już z górki i tylko pa­trzeć jak Twój maluch z przejęciem opowie Ci o swych pierwszych przyjaź­niach, a Tobie ze wzruszenia zakręci się łza w oku na występach z okazji Dnia Matki.